- abcrakpiersi.pl
- Historie Użytkowników
- Po operacji
Po operacji
Krystyna54
Mam na imię Krystyna. Jestem dwa tygodnie po operacji usunięcia piersi z powodu raka. W chwili kiedy dowiedziałam się, że mam raka zawalił się cały świat. Nie umiem myśleć pozytywnie, ciągle chodzę rozdrażniona, często złoszczę się o byle co na męża i dzieci. Nie umiem poradzić sobie z lękiem, najchętniej nie wychodziłabym z domu. Przyjaciółki wyciągają mnie na zakupy, ale ja nie potrafię myśleć o niczym innym jak choroba. W nocy budzę się często zlana potem, a rano wstaję bardzo wcześnie i nie umiem zasnąć. Jak sobie pomóc?








Szanowna Pani, żal i lęk są uczuciami, które towarzyszą często tak poważniej chorobie jaką jest rak piersi. Ważne jest, aby w miarę możliwości nie zamykać się w sobie, ale spróbować z kimś o tym porozmawiać. Zrobiła Pani i tak duży krok przelewając swoje uczucia na ekran komputera. W wielu miastach działają grupy wsparcia, które skupiają kobiety, które są w trakcie terapii lub wyleczyły się z raka piersi. Rozmowa z osobą, która jest w podobnej sytuacji może przynieść ulgę, a wygadanie się komuś spowoduje rozładowanie tłumionego napięcia. Można także znaleźć taką grupę wsparcia w Internecie, ma to taką zaletę, że nie trzeba wychodzić z domu i przez 24 godziny na dobę można znaleźć wsparcie. Proszę także nie odwracać się od swojej rodziny – wprawdzie to Pani jest chora, ale mąż i dzieci na pewno bardzo przeżywają Pani chorobę, boją się o Panią i nie chcą stracić z Panią kontaktu.
Warto także porozmawiać ze swoim lekarzem, który w razie potrzeby zapisze na jakiś czas leki, które mogą pomóc pozbyć się strachu i przygnębienia. Proszę pamiętać, że pozytywne nastawienie i chęć walki odgrywa także znaczącą rolę w procesie wyleczenia.
Witaj Krystyno,mam nadzieje że po tylu miesiącach przeczytasz moją odpowiedź. Ja też jestem po operacji , czeka mnie chemioterapia wszystkiego bardzo się boję ale nie zamykam się w sobie próbuję żyć normalnie i czekam na to co będzie ,jestem dobrej myśli czego i tobie życzę. Pozdrawiam serdecznie jeśli potrzebujesz to pisz gg 10777401
Witaj Krystyno,mam cichą nadzieję że Cie troszkę podbuduję.W maju tego roku miałam mastektomię piersi,obecnie jestem przed VI kursem czerwonej, a póżniej radioterapia.Podobnie jak Ty przechodziłam trudne chwile ale to już za mną,postanowiłam że pokonam strach.Staram się cieszyć każdą chwilą ,na pytanie o samopoczucie odpowiadam niezmiennie-super-i to mnie umacnia.Pozytywne nastawienie to połowa sukcesu(uśmiechnij się)poszukaj sobie jakiegoś zajęcia-to pomaga wygonić czarne myśli-mi pomogło.Trzymaj się ciepło.Pa
U MNIE JEST ROZPOZNANIE PO LECZENIU OPERACYJNYM CARCINOMA DUCTALE IN SITU TYPI COMEDO ET NON COMEDO CO TO OZNACZA , CO O TYM MYŚLEĆ
Dodaj nowy komentarz