Rezonans magnetyczny wysokiej jakości – pomocny czy niepotrzebny?
22 sierpień 2009, godz. 15:36
W ostatnim tygodniu Time Magazine doniósł, że kobiety we wczesnym stadium raka piersi diagnozowane przy pomocy wysokiej jakości rezonansu magnetycznego, w oparciu o uzyskane wyniki, leczone są bardziej agresywnie niż wymaga tego rzeczywiste zaawansowanie choroby.
Jednak diagnostyka raka piersi z użyciem rezonansu magnetycznego (MRI) może nie być najlepszym pomysłem, głosi komentarz opublikowany w Cancer Journal for Clinicians, publikacji American Cancer Society. Autorzy zwracają uwagę na przedoperacyjną diagnostykę przy pomocy fal magnetycznych, zamiast mammografii lub podobnych badań z użyciem promieniowania rentgenowskiego. Kobiety diagnozowane w ten sposób często otrzymują zbyt agresywne w stosunku do rzeczywistych potrzeb leczenie. Ponadto coraz większe możliwości diagnostyki z użyciem MRI, coraz dokładniejsze uzyskiwane skany nie zwiększają szans na przeżycie ani uniknięcie nawrotów raka piersi.
Bardziej agresywna terapia kobiet diagnozowanych w ten sposób wynikała z dokładniejszego obrazowania, wykrywającego więcej zmian niż mammografia.
Doktorzy zastanawiają się jednak, czy większa liczba zmian uwidocznionych w MRI to nie bardziej szczekanie niż gryzienie. Wiadomo, że w przypadku wczesnego stadium nowotworu ryzyko wznowy wynosi od 5 do 10% w ciągu 10 lat od postawienia diagnozy. Wiele badań przeprowadzonych w ciągu ostatnich 30 lat wskazuje na to, iż w przypadku wczesnych stadiów operacja oszczędzająca z następową radioterapią daje takie samo przeżycie i ryzyko nawrotu jak mastektomia. Wprawdzie istnieje ryzyko, że po operacji oszczędzającej pierś nowotwór nie zostanie całkowicie usunięty, ale następowa radioterapia niszczy ewentualne jego pozostałości.
Źródło: InjuryBoard.com
- Zaloguj się lub utwórz konto aby dodać komentarz


